poniedziałek, 5 stycznia 2015

Poznajcie Zosię!


Zosia, urodzona 26 grudnia 2014, o godzinie 14:05, 3700 gramów w 55 centymetrach, hej!

Niech nie mylą Was te cudne oczka, 12 godzin się rodziła, a ja twierdząc przed porodem, że wszystko jest do przeżycia i nie ma takiego bólu, który by mnie złamał, oświadczam, że oto jednak taki ból jest! Teraz jest już bardzo dobrze, a my, dwie uparte baby, uczymy się siebie nawzajem, co (chwała Panu) już lepiej nam wychodzi ;-) Wracamy do odpoczywania i do zobaczenia wkrótce!

niedziela, 21 grudnia 2014

Cudownych, magicznych Świąt!


Kochani, Kochani! Najcudowniejsze 10 ostatnich dni tego roku przed nami! ;-)

Z tej okazji, że mój ulubiony grudzień trwa, pragnę Wam życzyć cudownej zimy, pięknych choinek i mnóstwa przedświątecznych inspiracji. Z okazji nadchodzących Świąt - mnóstwa miłości, spokoju, cierpliwości, uśmiechu i głośnego kolędowania. A z okazji nadchodzącego Nowego Roku - żeby był jeszcze lepszy od tego!

Wykrakałam sobie Świętach na porodówce, dlatego zaraz po opublikowaniu tego posta biorę walizeczkę w dłoń i udaję się na świąteczne wczasy do szpitala, by zmusić moje uparte dziecię do wyjścia na świat. Trzymajcie kciuki, kochajcie się i delektujcie tą cudowną końcówką roku, hej!

czwartek, 4 grudnia 2014

Pomysł na prezent: Duże i bogate naszyjniki Kicz Collection!

Uwielbiam kupować prezenty dla innych, choć przyznam szczerze, że czasami, kiedy zostawię to na ostatnią chwilę, mam totalną pustkę w głowie (dlatego staram się kupować prezenty przez cały rok). Często jednak stawiam na unikatowe prezenty handmade, szczególnie jeśli chodzi o drobiazgi dla kobiet ;-) Z tym też przesłaniem powstał dzisiejszy post, w którym zamieszczam zdjęcia pięciu naszyjników zrobionych przeze mnie, zarówno na potrzeby własne, a także specjalne zamówienia. Jeśli nie macie pomysłu na gwiazdkowe drobiazgi dla kobiet - służę pomocą na mailu ;-)


Półtora miliona wyświetleń bloga oraz ponad półtora tysiąca fanów na facebooku na zakończenie roku to cudowny prezent dla mnie, dlatego chcę podarować prezent i Wam. Poniżej cała piątka na jednym zdjęciu - który dla Was, który wrzucamy na rozdanie? ;-)


Wszystkie naszyjniki (i nie tylko) do oglądnięcia tu - Kicz Collection.

wtorek, 2 grudnia 2014

MY HOME: DIY - Świąteczny stroik ze szklanego wazonu.

Idąc za ciosem z ostatniego posta, na rozpoczęcie mojego cudownego grudnia, mam dla Was kolejny stroik, który może wprowadzić choć trochę przedświątecznego klimatu do Waszego domu ;-)


 DIY:
szklany wazon (który wygląda jak butelka na mleko) kupiłam w Ikea za podajże 2/3 złote + wstążka/sznurek + kilka szyszek + podstawka na świeczki (moja również dostępna w Ikea) + świeczka


 TA-DA-DAM!


Na początku chciałam wrzucić podgrzewacz do środka butelki, jednak okazał się za duży, przez co zagościł w świeczniku obok. W butelce, jak i w świeczniku, mam wsypaną sól, bo (wersja profesjonalna) nadaje efekt sztucznego śniegu, bo (wersja prawdziwa) nie chciała mi się odkleić biała, wielka naklejka ze spodu butelki :P


Inne moje projekty HOME DIY, które (mam nadzieję) idealnie wpasują się Wam w grudniowy klimat:
http://kasia-skalska.blogspot.com/2013/11/my-home-nowe-zycie-starych-swiecznikow_11.html

http://kasia-skalska.blogspot.com/2013/11/my-home-diy-ocieplacze-na-kubki-czyli_21.html


http://kasia-skalska.blogspot.com/2013/12/my-home-diy-swiateczne-minimalistyczne_6.html

http://kasia-skalska.blogspot.com/2013/12/my-home-diy-pachnace-naturalne-i_13.html

http://kasia-skalska.blogspot.com/2013/12/my-home-diy-gaazki-w-doniczkach-czyli_14.html

http://kasia-skalska.blogspot.com/2013/12/my-home-diy-swiateczna-szyszka-w-roli_16.html

http://kasia-skalska.blogspot.com/2013/12/my-home-diy-swiateczna-szyszka-w-roli_16.html

Enjoy! ;-)

niedziela, 30 listopada 2014

MY HOME: DIY - Zimowe świeczki w swetrach.

Nie będę ukrywać, że ogromnie cieszę się, że dziś ostatni dzień listopada, miesiąca, który kojarzy mi się z wiecznym deszczem, pluchą i depresją. Grudzień (co zapewne znów powtórzę setny raz) to mój ulubiony miesiąc, który od samego początku kipi świąteczną magią, którą uwielbiam. Kiedy piszę tego posta, na Polsacie leci właśnie "Kevin sam w Nowym Jorku", co już totalnie robi mi klimat w domu ;-)

W tym roku będzie bardziej ubogo z projektami DIY HOME, które mam w planie i mogłabym Wam tu serwować hurtowo, jednak siedzę jak na szpilce i lada dzień wyląduję na porodówce, dlatego za wielkie, pachnące (i moje ukochane) gałęzie na stroiki nawet się na razie nie zabieram, za to odsyłam Was do wspomnień z tamtego roku, podsyłając linki na końcu wpisu.

Dziś na tapecie świeczki, których u mnie zawsze dużo. Za oknem mam tak piękną zimę, że postanowiłam ocieplić nieco klimat minimalistycznych ozdób, które mam w domu. W końcu grudzień zobowiązuje ;-)


 DIY:
świeczki + stare swetry (które zostały mi swoją drogą po ocieplaczach na kubki, które możecie przypomnieć sobie tu: "DIY - Ocieplacze na kubki, czyli kubki w swetrach.")


Uważam, że opisywanie, jak wycięłam pasujące paski materiału i przykleiłam do świeczek, jest tu zbędne, dlatego przedstawiam Wam poniżej efekt przed i po:


TA-DA-DAM!


Inne moje projekty HOME DIY, które (mam nadzieję) idealnie wpasują się Wam w grudniowy klimat:

http://kasia-skalska.blogspot.com/2013/11/my-home-nowe-zycie-starych-swiecznikow_11.html

http://kasia-skalska.blogspot.com/2013/11/my-home-diy-ocieplacze-na-kubki-czyli_21.html


http://kasia-skalska.blogspot.com/2013/12/my-home-diy-swiateczne-minimalistyczne_6.html

http://kasia-skalska.blogspot.com/2013/12/my-home-diy-pachnace-naturalne-i_13.html

http://kasia-skalska.blogspot.com/2013/12/my-home-diy-gaazki-w-doniczkach-czyli_14.html

http://kasia-skalska.blogspot.com/2013/12/my-home-diy-swiateczna-szyszka-w-roli_16.html


http://kasia-skalska.blogspot.com/2013/12/my-home-diy-swiateczna-szyszka-w-roli_16.html

Enjoy! ;-)

piątek, 28 listopada 2014

Kuchenne rewolucje Skalskiej: Szarlotka z budyniową pianą.


Składniki na ciasto:
3 szklanki mąki
4 żółtka
200-250g margaryny
2-3 łyżki cukru
2 łyżeczki proszku do pieczenia
3 łyżki śmietany

Składniki na masę jabłkową: 
2 kg jabłek
1 kisiel
1 łyżeczka cynamonu
1/2 szklanki cukru
1 łyżka soku z cytryny
cukier waniliowy

Składniki na pianę:
4 białka
2 łyżki cukru pudru
1 budyń waniliowy

Przyznam szczerze, że pomysł na opublikowanie tego przepisu tu pojawił się wtedy, kiedy już miałam gotowe ciasto, podpieczony spód i zaczęłam wykładać masę jabłkową - od tego momentu też, możecie zobaczyć efekty na zdjęciach. Myślę jednak, że nikt nie będzie miał problemu z wyrobieniem ciasta, obraniem i posiekaniem jabłek, czy ubiciem piany mikserem ;-) Ale od początku.

1. Mąkę mieszamy z cukrem i proszkiem do pieczenia. Dodajemy margarynę, żółtka i śmietanę, po czym zagniatamy ciasto, zawijamy je w folię w chowamy do lodówki na 30 minut.
2. W czasie, kiedy ciasto leżakuje w lodówce, obieramy jabłka, kroimy je w kosteczkę lub ścieramy na tarce, a następnie mieszamy je z cukrem, cynamonem, kisielem (osobiście robiłam i wersję z kisielem i bez - obie bardzo dobre w smaku) i sokiem  z cytryny.
3. Białka ubijamy na sztywno, dodajemy cukier puder i budyń.
4. Rozgrzewamy piekarnik do 180 stopni.
5. Dzielimy ciasto na dwie części - z pierwszej rozwałkowujemy spód, który nabijamy widelcem (żeby równo wyrosło i się podpiekło) i pieczemy 10 minut.


6. Na podpieczony spód wykładamy masę jabłkową... 


a na nią budyniową pianę. 


7. Z pozostałego ciasta wycinamy paski, układamy na pianie w kratkę (oczywiście kratka jest tylko moim pomysłem, i choć może nie wygląda, to włożyłam w nią naprawdę całe serce :P), nabijamy widelcem...


i sru do piekarnika na 50 minut.


TA - DA - DAM!


Smacznego ;-)

środa, 19 listopada 2014

Drogi Święty Mikołaju...

Drogi Święty Mikołaju!
No jakby na to nie patrzeć, w tym roku byłam wyjątkowo grzeczna ;-) Najpierw grzecznie umeblowałam swoje mieszkanie, ostatecznie przenosząc się do tej krainy zimna, potem grzecznie i bez brawury wyszłam za mąż, a od 9 miesięcy równie grzecznie szykuję się do najważniejszej roli w życiu. Z tejże racji, pozwoliłam sobie na umieszczenie w dzisiejszym liście aż tylu rzeczy:


1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13

Z pozdrowieniami, 
Skalska.

PS Żeby nie czytać, jak ostatnio, że moich rzeczy nie dało się znaleźć, pod zdjęciami masz odnośniki do sklepów (dodatkowo zdradzę Ci, że większość z nich dostaniesz na naszych zacnych Krupówkach, reszta ma swoje sklepy on-line).
PS Gdybym wtedy była na porodówce, hasło: "nie było Cię - przepadło" nie przejdzie (a już na pewno wykiełkowało w Twojej głowie) ;-)
PS Do tego wiem, że 6 grudnia będziesz na gali KSW, dlatego jeśli otrzymam prezent z wyprzedzeniem, na pewno nie będę miała Ci tego za złe ;-)